2014/08/14

Naszyjnik szydełkowo-koralikowy Landrynka

Ostatni post z połowy czerwca... Mam oczywiście dobre alibi, ale o tym może kiedy indziej ;-) Niestety w przeciągu bliżej nie określonego czasu nie uda mi się publikować nowości, chyba, że wykrzeszę nadprzyrodzone zdolności (aż mi wstyd, bo wiem, że innym się udaję, a ja za wczasu mówię, że nie dam rady ;-)). Ale lepiej dać sobie ten zapas i znienacka się pokazać :-) Na pewno częściej i wygodniej jest mi coś wrzucić na Facebooku, także zapraszam tam do zaglądania.

Na dziś mam dla Was mocno przesłodzony naszyjnik. 




Całość powstała z mixu Toho i Miyuki, które sobie odkładałam jak kończyła się paczuszka. Świetnie pasuje do letnich kreacji. Naszyjnik jest dość długi  - 72 cm.

4 komentarze:

  1. ...jak z lukrowej posypki do ciateczek! :-D ...z końcówek zawsze można wyczarować coś wspaniałego :) a jeśli chodzi o przerwy między postami to i tak mnie nie przebijesz :P natomiast ja się pytam czemu doba nie jest z gumy? Powinna. A tu o północy jak za dotknięciem magicznej różdżki mam "nagłe zaśnięcie", niezależnie od lokalizacji i pozycji ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam! Aż mam ochotę na kolorowy cukierki :) Świetnie Ci wyszedł ten naszyjnik! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne, soczyste kolorki :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś/eś na moją stronę miło będzie przeczytać słowo uznania bądź krytyki :-)