2012/11/21

Jak feniks z popiołów... #160

Moje ulubienice, kolczyki "witki". Nie lubię określeń typu indiańskie, jeśli ma się kolorystyką odnosić do indiańskich wzorów niech tak będzie, ale w przeciwnym razie używam innego określenia.



Długie i ultralekkie. Mają 10 cm, wiszą na srebrnych biglach. Wykonane oczywiście z Toho w ognistych, a może w orientalnych kolorach. U samego końca frędzelków dyndają kryształki Fire Polish.

2 komentarze:

  1. Są świetne, bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne. Bardzo podobają mi się te kolorki :-)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli już trafiłaś/eś na moją stronę miło będzie przeczytać słowo uznania bądź krytyki :-)